1 lipca 2011

zaczynamy lipiec

Hej! No i mamy lipiec. Ale wcale go nie czuć. Ta pogoda jest dobijająca. I jak tu gdziekolwiek wyjść? Masakra. Zdjęcia się skończyły, trzeba zgrać znów. Ale to innym razem.
Dziś liczę chyba tylko na filmy, dobrą muzykę i cieplutki koc.







 chce to auto!



lubisz tego bloga? :) lajknij na fejsbuku :) klik

lecę, pa!

6 dni.

5 komentarzy:

  1. Anonimowy1/7/11 16:21

    dodaj zdjęcia z chłopakiem i gosią ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cały dzień prawie siedzę w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy2/7/11 09:02

    nie! Zal hahaha/Gosia

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętam, że w zeszłym roku tak pod koniec wakacji było, w moje urodziny lało jak z cebra:<

    OdpowiedzUsuń