20 lipca 2016

KOMBINEZON BOHO

Połowa lipca już za nami. Tak bardzo szybko leci mi czas, że dopiero co rezerwowaliśmy wakacje, a już w niedzielę wyjeżdżamy na zasłużony urlop. Pogoda znacznie się poprawia, więc jest idealnie :) Na upały świetnie sprawdzi się coś luźnego, co nie będzie nam krępować ruchów, czyli na przykład kombinezon. Jak wiadomo, letnie wieczory bywają chłodne, więc warto zaopatrzyć się w cienką narzutkę czy sweterek. Moją propozycję takiego zestawu możecie zobaczyć w dzisiejszym poście. Kolory kombinezonu, jak i małe pomponiki są idealne! <3 Do niego dobrałam klasyczne, białe conversy, limonkowy sweterek i kopertówkę w soczystym kolorze.
Zwróćcie też uwagę na mojego case'a ;) Zawsze ciężko było znaleźć mi ciekawe etui na model mojego telefonu, aż przypadkowo trafiłam na polski sklep, w którym są obudowy chyba na wszystkie telefony. Zerknijcie sami :) Case kupiony na etuo.pl.
Jak Wam się podoba całość?

kombinezon, sweterek MOOSHI | kopertówka NO NAME | trampki CONVERSE | case ETUO

12 lipca 2016

KORONKOWA SUKIENKA

Wreszcie długo wyczekiwany wpis z letnią stylizacją. Świetnie się składa, bo sukienka z dzisiejszego posta idealnie wpisuje się w wakacyjny klimat i jednocześnie nawiązuje do stylu boho, który ostatnio króluje w polskich i zagranicznych sklepach. Nie potrzeba do niej nic więcej prócz torebki i delikatnych butów - w tym przypadku wiązanych balerinek. Stylizacja gotowa :) Sukienka pochodzi z naszego tomaszowskiego sklepu Mooshi, który niedawno pojawił się na rynku. Razem z siostrą miałyśmy okazję poznać przesympatyczną właścicielkę, która włożyła mnóstwo serca w swój sklep. Narazie działają internetowo, ale dziewczyny z miasta i okolic mogą osobiście wpaść do Mooshi, przymierzyć i zakupić ubrania. Świetna opcja, prawda? Asortyment nieco różni się od tego, co znajdziemy w prawie każdej sieciówce, a materiały są naprawdę rewelacyjne. Kobieta w każdym wieku znajdzie tam coś dla siebie. Dosyć słodzenia - same zerknijcie na stronę sklepu :) Fajnie, że w naszym mieście możemy dobrze się ubrać.
Pogoda dopisała (a jak wiadomo ostatnio bywa burzowo) i zdjęcia wyszły naprawdę wakacyjne :) Jak Wam się podoba?

sukienka MOOSHI | baleriny CZAS NA BUTY | torebka NO NAME | biżuteria H&M

21 czerwca 2016

ELEGANCKI ZAPACH KOSMETYKÓW ORGANIQUE / SERIA BASIC CLEANER

Po ostatniej, melonowej serii kosmetyków, bardzo polubiłam markę Organique. Wpis z egzotycznymi kosmetykami znajdziecie tutaj. Tym razem testowałam serię Basic Cleaner. Co mogę powiedzieć? No wow! Jest bardzo minimalistycznie i świeżo - na wiosnę idealnie!
Tonik i żel do twarzy pachną niesamowicie! Kto uwielbia zapach w Stradivariusie, ten będzie wiedział, czym one pachną ;) Dosłownie! Świeży, przenoszący w
♥ bardzo ładnie zmywają makijaż
♥ idealnie przy każdym typie skóry, a szczególnie alergicznej, co ostatnio miałam 'okazję' poczuć :(
♥ łagodzi podrażnienia, suchość skóry
♥ świetna aplikacja (przekręcamy, gdy chcemy 'wydobyć' produkt z opakowania - nie ma mowy w rozlaniu się w kosmetyczce!
♥ żel świetnie się pieni, jest wydajny
♥ bardzo dobry skład (brak sls)
- minusem jest cena, troszkę odstrasza, ale jeśli ktoś ma problemy ze skórą, chyba nie warto na tym oszczędzać :) przekonałam się o tym doskonale...
Peeling enzymatyczny, ma troszkę inny zapach od toniku i żelu, ale jest równie przyjemny.
♥ dla super efektów warto go wmasowywać w skórę kilka minut, zostawić na troszkę, a następnie zmyć ciepłą wodą
♥ łagodzi wszystkie możliwe zaczerwienienia
♥ ciekawa konsystencja - trochę jak pasta
♥ świetnie oczyszcza
- pierwszy peeling z jakim się spotkałam bez 'grudek', których zadaniem jest właśnie peelingować skórę
- innych minusów się nie doszukałam :)

Jeśli jesteście zainteresowani zakupami w sklepie Organique, wykorzystajcie zniżkę, którą znalazłam w przesyłce :) Kod: ORG-9m-8b

14 czerwca 2016

SOUFEEL CHARMS

Bardzo dawno mnie tu nie było. Jestem zabiegana, robię setki kilometrów tygodniowo i pracuję... bardzo dużo! Czasami chciałam poprostu odetchnąć i przez chwilęnie myślałam nawet, żeby zajrzeć na snapchat czy fanpage. Nie, nie! Wcale mnie to nie znudziło. Po prostu czasami mój organizm mówi 'stop' i jak już zabieram się na pisanie posta, to usypiam z laptopem ;) Wreszcie złapałam chwilę, żeby opublikować wpis, który czeka dwa tygodnie.
Zwykle nie pokazuję Wam oddzielnie biżuterii, przeważnie robię to w stylizacjach. Jednak bransoletka z dzisiejszego wpisu jest dla mnie bardzo ważna. Jest to prezent ode mnie - dla mnie :) Ale te malutkie elementy przypominające charmsy Pandory sprawiają, że się uśmiecham i przypominają o moim hobby oraz priorytetach. 
Jako, że charmsy wyżej wymienionej marki nie są zbliżone do stanu konta przeciętnego studenta (haha), postanowiłam, że poszukam czegoś równie dobrej jakości, tyle, że troszkę taniej. Udało mi się znaleźć bransoletkę na stronie Soufeel. Przeglądając poszczególne zakładki, wiedziałam, że to jest to! I wiedziałam też, co chcę, żeby widniało na mojej bransoletce. Wybrałam perfumy i lakier do paznokci (ze względu na to, co lubię :)), listka (jako ulotność chwil), łapki, które oznaczają moje małe, kochane istotki oraz najważniejszy dla mnie z charmsów - personalizowane serce ze zdjęciem mojego cudownego, niestety już nieżyjącego psa Lukiego... Jest przepiękny! Chyba wiele nie muszę pisać.
Jeśli ktoś jest dla Was bardzo ważny albo straciliście swojego ukochanego zwierzaka - personalizowany charms ze zdjęciem może być najlepszym rozwiązaniem na to, by nie być smutnym cały czas. To piękne nosić przy sobie taką pamiątkę.
Biżuteria Soufeel wykonana jest ze srebra o próbie 925, obowiązuje darmowa dostawa powyżej 59 dolarów i zwrot 365 dni.
Mam dla Was 5% zniżki na hasło BLOG5. Pomyślcie o bliskich, może to być idealny prezent dla urodziny, osiemnastkę, święta. Na każdą okazję spersonalizowana bransoletka będzie dobrym pomysłem.

Bransoletka i charmsy SOUFEEL